Komentarz dodany 10.09.2007 20:51:20 przez: Marek A. Kubiś z IP
A pamiętacie jak o mało nie doszłoby do tej wycieczki?
Pod szkołą byliśmy o 5-tej ale autokar dopiero przyjechał na 6-tą. Byłem zdenerwowany, bo to z zakładu moich rodziców był zamówiony transport. Czy nie wiedział Pan, że na 5-tą rano byliśmy umówieni? Wiedziałem ale przedwczoraj dostałem informację, że pod Sienkiewiczem mam być o 6-tej więc jestem! Zajmujemy autokar i czekamy chyba na Sławka Szechniuka bo chyba poleciał w międzyczasie po coś do domu. Jednocześnie pod szkołą zbiera się o rok młodsza klasa C. ??? Ale teraz i oni nie mają autokaru. W międzyczasie wyjaśnia się. Oni mieli "załatwiony" autokar przez sekretarza PZPR w Częstochowie. Myśmy załatwiali ponad miesiąc przed a oni jeden telefon na dwa dni przed i ... trafiło na nas. Ktoś od nich pobiegł po "właściwego" rodzica i nie ma zmiłuj się. Przewodniej sile narodu nie wolno się sprzeciwiać. Mamy opuścić autokar ... . Ale, ale czy zabranie autokaru przez PZPR mogło nas powstrzymać od zrezygnowania z wyczekiwanej wycieczki? Profesor się zgodził (przypomnijcie mi nazwisko), biegiem do wychowawczyni prof. Troniny i jedziemy ... pociągiem.
Okazaliśmy się klasą z klasą! I to nie tylko dlatego, że średnia u nas była jedną z najwyższych w szkole! No i są zdjęcia na dowód! I to jakie! A te opublikowane to przecież nie wszystkie. :D
[Zgłoś post do moderacji] |